Strona informacyjna

Trzaskowski i Mentzen starli się na wafelki. Ciekawe czyim "waflem" jest Nawrocki?

Statyczny Pasek
WOLNOŚĆ OPINII, SIŁA FAKTÓW – WESPRZYJ Merkuriusz24.pl, NIEZALEŻNY GŁOS!

    Tereska od Dzieciątka Jezus: Święta Małej Drogi Miłości

    Date:

    Święta Teresa od Dzieciątka Jezus — ta delikatna, a zarazem odważna dusza — jest jak kwiat, który zakwitł w cieniu klasztornych murów, ale swoim zapachem objął cały świat. Jej imię brzmi jak melodia, której tonacja to miłość, a tekst utkany z prostoty i pokory. Gdy spojrzymy na jej krótkie życie, zdaje się być ono kroplą na oceanie historii, a jednak kroplą, która rozkołysała fale, zmieniając duchowe krajobrazy wieków.

    W „Dziejach duszy”, które Teresa pozostawiła nam jak tajemny pergamin zapisany nie atramentem, lecz łzami i nadzieją, odkrywamy serce bijące miłością nieogarnioną. Nie miłością pełną patosu czy wielkich gestów, lecz miłością prostą, czystą, dziecięcą. „Mała droga”, o której mówiła, to ścieżka wąska jak ślad na piasku, ale prowadząca do nieba szerokiego jak nieskończoność.

    Czyż może być piękniejszy obraz wiary niż widok dziecka, które z ufnością wyciąga ręce ku Ojcu? Teresa uczy nas, że Bóg nie oczekuje od nas wielkich czynów, lecz serca rozświetlonego miłością — takim właśnie sercem płonęła przez całe swoje życie. Jej dusza była jak mały płomień, który na wietrze prób duchowych i cierpień nie zgasł, lecz świecił coraz jaśniej, aż po sam kres ziemskiego czasu.

    Zachwyca nas jej zdolność do znajdowania Boga w najdrobniejszych chwilach codzienności, w drobnych uśmiechach, cichych modlitwach, w słowach, które unosiły się w ciszy klasztornych korytarzy. Teresa, zamknięta w klauzurowym Karmelu, przeżyła życie pełne wewnętrznej wolności, w którym każde doświadczenie — radość, smutek, ból — stawało się drogą ku Bogu. „Miłość – mówiła – jest wszystkim”, i to właśnie miłość była kluczem, który otwierał jej serce na nieskończone przestrzenie Bożej łaski.

    Niebo było jej najbliższą krainą, choć stąpała po tej samej ziemi co my. Cierpiała, jak my cierpimy, doświadczała ciemności, jak my doświadczamy, ale w każdym momencie potrafiła odnaleźć światło — nie to widzialne, lecz to ukryte w głębinach duszy, w ciszy serca, w ciepłym spojrzeniu ku Bogu. Kiedy mówimy o jej życiu, trudno nie wspomnieć o róży — kwiecie, który stał się symbolem jej duchowości. Teresa obiecała zsyłać na ziemię „deszcz róż”, łaski, które jak delikatne płatki będą spadać na nas z nieba. I wierzymy, że te róże, niczym pocałunki miłości, wciąż opadają na nasze serca.

    Jej życie było jak wiosna, krótka, lecz obfita w kwiaty. Zaledwie 24 lata, a jednak ta wiosna trwa wiecznie w sercach milionów ludzi, którzy w jej „małej drodze” odnajdują ukojenie, drogowskaz i nadzieję. Świat dzisiaj, tak pełen zgiełku, potrzebuje jej cichego, prostego świadectwa, potrzebuje jej dziecięcej ufności, która przekształca każdy ból w modlitwę, każde cierpienie w akt miłości.

    Patrząc na Teresę, widzimy nie tylko świętą z ołtarzy, lecz naszą siostrę — kogoś, kto przypomina, że Bóg nie szuka naszych sił, lecz naszej słabości; nie oczekuje nadzwyczajnych czynów, lecz codziennej czułości, skierowanej ku Niemu i innym. „Mała droga” nie wymaga niczego, prócz serca otwartego jak kwiat na promienie Bożej miłości.

    Dziś, gdy wspominamy św. Teresę od Dzieciątka Jezus, zadajmy sobie pytanie: gdzie my znajdujemy miłość w naszym codziennym życiu? Czy potrafimy być jak dzieci, zaufać Bogu bezgranicznie, bez pytań i lęków? Teresa mówi nam: „Tak, możesz. Wystarczy, że kochasz”.

    Zamknijmy oczy i wyobraźmy sobie deszcz róż, który zsyła z nieba. Każdy płatek to jej modlitwa za nas, jej ciche błogosławieństwo, byśmy potrafili odnaleźć Boga w prostocie naszych dni, w małych gestach, w uśmiechu, w słowie, w miłości, która jest wszystkim.

    Święta Tereso od Dzieciątka Jezus, módl się za nami, byśmy potrafili iść Twoją małą drogą miłości, znajdując w codziennym życiu drogę do Boga.

    Wesprzyj autora!

    Jeśli doceniasz pracę autora i chcesz go wesprzeć, możesz wpłacić symbolicznego grosika na jego dalszą twórczość. Każda pomoc ma znaczenie i motywuje do tworzenia kolejnych wartościowych treści. Dziękujemy za wsparcie!

    Subskrybuj

    spot_imgspot_img

    Popularne

    Więcej w temacie
    Powiązane tematy

    Dwadzieścia lat bez niego – echo 2 kwietnia 2005

    Dwadzieścia lat temu świat zatrzymał oddech, żegnając Jana Pawła II. Dziś wciąż słyszymy jego słowa i czujemy pustkę. Felieton o tęsknocie za człowiekiem, który zmienił historię.

    Wiara w obliczu antychrześcijańskiego świata

    Kard. Müller podkreśla, że przyszły papież musi bronić wiary przed ideologiami i zagrożeniami wewnętrznymi oraz zewnętrznymi, koncentrując się na nauce Chrystusa, a nie osobistych wizjach.

    Część 3: Kecharitomene. Zwiastowanie anielskie i co z niego wynika

    Maryja, Dziewicza Matka, pyta anioła: 'Jakże się to stanie?'. Jej ślub czystości i posłuszeństwo otwierają drogę Zbawicielowi, a Józef chroni Ją w wierze.

    Część 2: Kecharitomene. Zwiastowanie anielskie i co z niego wynika

    Maryja, nazwana Kecharitomene, rozważa słowa anioła z pokorą i lękiem. Jej reakcja na Pełną Łaskę odsłania głębię wiary i tajemnicę wybrania przez Boga na Matkę Zbawiciela.